Projekt "Częstochowa"

Skrócony plan stworzenia Nowej Częstochowy

CZĘŚĆ I - MIESZKAŃCY:
I - wpajanie dobrego wychowania, taktu i uprzejmości
II - zmiana sposobu myślenia

CZĘŚĆ II - WŁADZA:
I - sposoby sprawowania władzy
II - konsultacje społeczne
III - administracja

CZĘŚĆ III - INWESTYCJE
I - pozyskiwanie inwestorów
II - wykorzystanie potencjału młodych
III - ważne projekty
     a) Plac Biegańskiego
     b) Dni Częstochowy
     c) rozwój linii tramwajowej
IV - przyszłość

CZĘŚĆ V - SPORT
I - polityka sukcesu
II - zgoda i kooperacja Wielkiej Trójki
III - wspólne projekty
IV - młodzież
V - obiekty sportowe

CZĘŚĆ VI - EDUKACJA I KOMUNIKACJA
I - uczelnie wyższe
II - Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne


CZĘŚĆ I - MIESZKAŃCY

I
Jak to mawia stare polskie przysłowie: "jeżeli chcesz coś zmienić, to zacznij od siebie." Podejmowany przeze mnie problem nie ma źródeł w złym wychowaniu przez rodziców, lecz wszędobylskim chamstwie, które ewoluowało na przestrzeni lat. Zmieniliśmy się pod względem moralnym, ponieważ przez wiele czasu czerpaliśmy ze złych wzorców, które wpoiły nam zachowania dalekie od "normalnych". Musimy wreszcie zdać sobie sprawę z tego, że wszystko to, co osiągniemy, co dostaniemy do użytkowania, wszystko to, co zostawimy, rzutować będzie na przyszłe pokolenia. Trzeba zerwać z wandalizmem, trzeba myśleć przyszłościowo! Nie wyrzucaj tej butelki na trawnik, bo jeżeli Ty to zaczniesz, to ktoś może pójść w Twoje ślady. Dbaj o czystość ulic, wszak codziennie po nich chodzisz, a chcielibyśmy, żeby były one czyste. Weź przykład z większych miast zachodnich, gdzie obywatel myśli nad tym, co robi, i jaki to może przynieść skutek. Raz zostawiony odpad może oszpecić całą ciężką pracę innych o dobry wizerunek miasta. Czyste ulice to wizytówka miasta - element, który bardzo często rzutuje na postrzeganiu przestrzeni nie tylko przez mieszkańców, turystów ale i potencjalnych inwestorów, na których miastu powinno zależeć.
Z pojazdów komunikacji miejskiej najpierw się wysiada, a dopiero potem wsiada. O ile łatwiej jest przepuścić wychodzących ludzi z autobusu, niż przepychać się w i tak za wąskim otworze drzwi. Ustępowanie miejsca starszym jest sprawą indywidualną, jednakże w dobrym tonie jest to czynić.
Pośród moich rówieśników często obserwuje się dość dziwny problem plucia na ziemię. Czy jest to naprawdę konieczne? Ławki byłyby o wiele atrakcyjniejsze, gdyby pod naszymi stopami nie trzeba było doszukiwać się kleksów ze śliny.
Dwa razy U: uśmiech i uprzejmość. To ludzki odruch pomagać i służyć radą. Czasami wydaje mi się, że tworzymy hermetycznie zamknięte grupy, które wstydzą się okazywać pozytywne emocje drugim osobom. W zwykłym uśmiechu dopatrujemy się idącego za nim spisku, choć wszystkich nas łączy to samo miasto, i, przynajmniej połowiczne, zaufanie. Szkoda, że tak rzadko doświadczam uprzejmości w Częstochowie.

II
Jeżeli zostawimy czyste ulice, zadowolonych ludzi, klasę i splendor, będzie on trwał nieprzerwanie do końca naszych dni, a w przypadku miejsca- nawet dłużej. Bycie malkontentem to przywara polska, a ja chcę walczyć, aby to zmienić, dlaczego by nie zacząć od Częstochowy? Chyba będziemy potrafili dużo znieść, aby potem siąść i powiedzieć: "tak, to było potrzebne." Wystarczy odrobina zaufania, zmiana nastawienia, chęć współpracy, a razem można dojść do wielkich rzeczy. Nie wszystkim uda się dogodzić, ale właśnie po to tysiące lat temu ludzkość skupiła się w miastach-państwach, żeby było łatwiej te cele osiągać. Nie dam stłamsić pozytywnego myślenia, chcę Was nim zarazić.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CZĘŚĆ II - WŁADZA:

I
W mieście takim jak Częstochowa rządzi prezydent. Nie da się tego zmienić bez zmiany Konstytucji RP, toteż po prostu się trzeba z tym stanem faktycznym pogodzić. To prezydent ma najwięcej do powiedzenia, ma praktycznie ostatnie słowo w większości kwestii związanych z całym naszym miastem.
Rada Miasta to przedstawiciele poszczególnych dzielnic, którzy (przynajmniej w teorii) są powiernikami problemów lokalnych, które następnie podejmują na wyższym szczeblu. Należy usprawnić ten prosty system, i uzmysłowić mieszkańców, że ci ludzie wybrani w wyborach nie przepadają na zawsze, lecz są "ogólnodostępni", i nasze sprzeciwy i pomysły powinno się właśnie do nich kierować. Sesja obrad musi koniecznie zawierać dyskusję nad problemem danego środowiska, a nie samo głosowanie. Można również pokusić się o formę kooperacji dzielnic, coś na zasadzie niemieckich komisji sąsiedzkich, czy związków celowych, w których dane jednostki terytorialne doradzałyby innym w wykonywaniu działań, a na końcu jedna dzielnica wpłynęłaby z wnioskiem o szereg udogodnień dla grupy dzielnic. Ale najważniejszy jest dialog z mieszkańcami, bo póki co, wygląda to na szklany sufit, na którym stoi władza, i robi co chce, a my jedynie biernie się jej możemy przyglądać. Dlatego potrzebne są zaplanowane na szeroką skalę...

II
...konsultacje społeczne, podejmowane przez prezydenta, zapraszającego mieszkańców. Muszą odbywać się w dni wolne od pracy, w godzinach dogodnych mieszkańcom. Prezydent ma to do siebie, że nie może pracować od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00, lecz cały czas. Każdy obywatel Częstochowy musi mieć wpływ na decyzje podejmowane w jego mieście. Owszem, takie konsultacje od ładnych paru lat funkcjonują, lecz nie są one tak bardzo oblegane, gdyż mieszkańcy mają świadomość swojej bezradności. To się musi skończyć. Jeżeli komuś nie będzie pasować linia tramwajowa tuż pod oknami jego posesji (znany z autopsji temat), to należy powziąć wszelkie środki, usiąść przy wspólnym stole ze wszystkimi stronami, i najnormalniej w świecie się dogadać. Jestem zwolennikiem załatwiania wszystkiego "na gębę", bez biurokratycznej i drogiej machiny. Po co wydawać pieniądze- spotkajmy się, i pogadajmy!

III
Administracja to dość poważny temat dla mnie, ponieważ ułożyłem w tej kwestii rozwiązanie dosyć ekstrawaganckie. Władzę chcę przekazać mieszkańcom, a sprawować mają ją radni i prezydent. Tak w teorii jest teraz. A w praktyce, według mojego pomysłu, stworzymy internetowe referendum, w którym każdy będzie mógł podjąć autonomiczną decyzję. Wygenerujemy stronę internetową, na której będzie można oddać głos, np. w sprawie wydania pieniędzy na dany cel. Jeżeli miasto będzie posiadało pewną sumę, to my-mieszkańcy, zdecydujemy za pomocą komputera, na co ją wydać. Referendum miałoby trwać od soboty 8:00 do niedzieli 20:00, w tym czasie kawiarenki internetowe, urzędy i biblioteki zobowiązane by były do odstąpienia za darmo swoich komputerów osobom starszym, bądź tym pozbawionym łącza, aby oddały głos w swojej sprawie. Nie będzie potrzeba milionów złotych na karty do głosowania, lokale i komisarzy. System dawałby możliwość oddania tylko jednego głosu przez jedną osobę (podając numer PESEL i serię dowodu osobistego). Można praktycznie za darmo rozstrzygać w ważnych sprawach, a potem nie mieć pretensji, że nie miało się na nie wpływu. Przykład: mamy do przeznaczenia milion złotych, i trzy opcje ich wykorzystania: remont ul. Rejtana, ocieplenie i wymiana elewacji bloków przy Armii Krajowej, lub renowacja części kamienic III Alei. Wchodzimy na stronę, podajemy swoje dane, i wybieramy opcję, która nam pasuje. Wyniki są natychmiast, a rezultaty niedługo później.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CZĘŚĆ III - INWESTYCJE:

I
Znajdujemy się w takiej sytuacji, w której MUSIMY pozyskać inwestora. W tym celu tworzymy specjalną miejską strefę ekonomiczną, w której, niestety, musimy popuścić z ceny. Obniżamy stawkę za zakup ziemi do teoretycznie nieopłacalnej- specjalnie zaniżamy wartość, żeby inwestorowi opłacało się postawić fabrykę/halę. Dla mnie ważniejsze jest dobro częstochowian, którzy mogą znaleźć zatrudnienie w nowej firmie, niż budżet miasta, który i tak nie jest należycie wykorzystywany. Tym sposobem zwrócimy na siebie uwagę, nasza oferta będzie bardzo korzystna, i może nawet uda się pozyskać dużego inwestora. Jesteśmy w takiej dupie, że trzeba się starać o zewnętrznego biznesmena, który zagwarantuje nowe miejsca pracy, bo bez tego- leżymy. Ktoś może zarzucić działalność na szkodę budżetu miasta, ale, powiedzmy sobie szczerze, budżet sam sobie jakoś poradzi, a bezrobotni- niekoniecznie.

II
Parytety dotyczące płci obserwujemy na listach wyborczych w całej Polsce. Ja jednak pragnę wykorzystać je pod kątem zatrudniania w nowych firmach, wprowadzając minimalnie 25%owy udział osób młodych (18-28 lat) w zdobywanie wakatów. Należy jak najszybciej uchwalić zasadę, że 75% pracowników to "starzy wyjadacze", a reszta to koniecznie młodzież, nawet bez doświadczenia. Jeżeli nie uratujemy młodzieży w tym stadium, to czym prędzej wyjedzie ona do innych miast, a wtedy z czasem miasto nie będzie w stanie utrzymać się z samych podatków pośrednich i bezpośrednich. Firmy, które przeprowadzą tę rewolucję, będą mogły liczyć na ulgi na zasadzie dotacji, lecz w przeciwnym razie, będą surowo karane. Ponad 26%-owe bezrobocie wśród młodzieży to wynik zatrważający, potrzebne są podobne przedsięwzięcia.

III
a) Plac Biegańskiego
Na początek trzeba postarać się o ponowną przebudowę Placu Biegańskiego, aby dostosować go pod mieszkańców, a nie pod styl architektoniczny. W okresie letnim trzeba przygotować go pod rozłożenie trawy, i wygenerowanie boisk do siatkówki i piłki nożnej plażowej. Centralny plac Częstochowy musi pociągać za sobą synonim miłego spędzenia czasu, niedużym kosztem, a nie przypominać betonową pustynię. Piasek będzie można pozyskać z ogromnych pokładów Słowińskiego Parku Narodowego, trawę w rolkach można zakupić na miejscu, u lokalnych przedsiębiorców. Konieczna też jest fontanna, usytuowana na końcu deptaka II Alei, ale przed punktem połączenia ul. Śląskiej z Kilińskiego, najlepiej na planie koła, z możliwością siedzenia na jej skraju. Poza naturalnymi walorami upiększającymi, będzie dawała ukojenie i ochłodę. Na czas wakacji (lipiec-wrzesień) połączy się Plac Biegańskiego z pieszą wyspą II Alei NMP tak, że samochody, aby przejechać z ulicy Śląskiej w Kilińskiego, będą zmuszone skręcić w prawo, objechać wyspę, i zawrócić (schemat).
Plac Biegańskiego
(kliknij, aby powiększyć)

b) Dni Częstochowy
Miejsce za pętlą tramwajową na Północy to bardzo słabe rozwiązanie, zarówno logistyczne, jak i organizatorskie. Koniecznie trzeba wykorzystać potencjał zespolonych na tę okazję Areny Częstochowa i Hali AZSu. Na pierwszej z nich odbywać się będą koncerty na dużą skalę- konieczne będzie wprowadzenie opłaty za wstęp, aby zrekompensować budżetowi miasta wydatek zaproszenia gwiazd światowego formatu. Skoro Rybnik może zaprosić Roda Stewarta, to my możemy zaprosić chociażby Maroon5 i Macklemore'a. Na występy tych gwiazd przyjadą ludzie z całego kraju, co będzie służyć rozpropagowaniu naszego miasta. Do drugiej hali wstęp będzie za darmo, będzie to swoistego rodzaju konkurs talentów, na którym każdy utalentowany częstochowianin będzie mógł pokazać to, w czym jest dobry- pokazy tańca, wystawy sztuki, koncerty kapel- wszystko to będą mogli za darmo przekazać światu, może ktoś się nimi zainteresuje, i pomoże w dalszej karierze. Nie zabraknie lokali gastronomicznych, oraz miejsca na wesołe miasteczko. Co roku możemy bić inny rekord Guinnessa. Za dojazd odpowiedzialne będzie MPK Częstochowa, które chętnie służy przy innych okazjach swoim taborem, to czemu by nie tutaj?

c) rozwój linii tramwajowej
Podstawowe pytanie brzmi, dlaczego przy budowie trzeciej linii, nikt nie pokusił się o połączenie jej z "jedynką"? Nowa linia numer cztery, zgodnie z moim planem, jeździłaby z pętli Stadion Raków, przez Estakadę, na Kucelin (czyli nie skręcałaby w Al. Niepodległości, lecz w Al. Pokoju). Linia numer dwa zaczynałaby się na Fieldorfa, a kończyła na Stadionie Rakowa, ale przez Raków Dworzec PKP, gdzie wjechałaby na dawne tory biegnące ul. Łukasińskiego, i łącząc się z pętlą obecnej "trójki".
Linia 1,2,3,4
+ w przyszłości 5 i 6 (poniżej)

IV
Z przyszłością wiąże się poszukiwanie nowych miejsce pod inwestycje, oraz uatrakcyjnianie ich. Gdy sytuacja na rynku pracy się polepszy, częstochowianie będą mogli sobie pozwolić na rozrywki- aquapark i park linowy usytuowany w dobrym miejscu może być zaczątkiem powstania Parku Rozrywki. Należy również znaleźć fundusze na rozwój akwenów wodnych, np. Bałtyk, Adriatyk. Konieczny jest parking, zaplecze gastronomiczne, oraz duża plaża z boiskami (no, i naturalnie oczyszczenie dna). Kąpielisko byłoby płatne (w granicach 7-9 zł za dzień), plus ewentualne wypożyczenie sprzętu wodnego (kajaki, rowery wodne; leżaki).
Plany na przyszłość wiążę z jeszcze intensywniejszym rozszerzaniem linii tramwajowej, schemat poniżej (lecz są to lata 2017-2022).
Nowe linie 5 i 6
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CZĘŚĆ V - SPORT

I



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz